Belgradu nie opisywać nie mam już
polonia.maninina.com |banki kredyty |oddam za darmo
„Belgradu nie opisywać, nie mam już na to środków. Opisać blok mieszkaniowy przekazać literami starość muru Nie, za nic. Mogę najwyżej zanotować nowy blok, stare mury. Dziś można pokazywać. Operator filmowy pokaże Pani miasto. Wejdzie z kamerą w środek tłumu i pokaże przechodniów. Wjedzie na dach wieżowca i pokaże centrum handlowe. W tramwaju sfilmuje uśmiech konduktorki, pokaże go Pani, to będzie uśmiech konduktorki. Taki jest uśmiech konduktorki, taki jest tłum, taki jest ogólny widok miasta. Mnie pozostaje tylko osobisty stosunek, komentarz — do miasta, do tłumu, do uśmiechu. Dachy spiętrzone nad zgiełkiem ulicznym tworzą zębaty rysunek na tle nieba... Dosyć. Sfotografować i milczeć. Wszelki opis, jeśli nie jest czysto zawodowy (np. opis mebli przez komornika lub opis doświadczenia przez naukowca), grozi uwikłaniem się w pewien szczególny rodzaj kłamstwa, jakim staje się słowo, z chwilą gdy chce wyrazić rzecz. Słowo nie zostało powołane do wyrażania rzeczy, ma ją po prostu nazwać. Trójkąt, trawa, kruk. Zielony trójkąt, skrzydło kruka. Poza tą granicą — granicą jednoznaczności słów — roztaczają się torfowiska stylów, tzw. urody języka, gdzie zdania schlebiają sobie nawzajem i słowa pracują dla słów, i wszystko się spełnia — w niczym. U Żeromskiego olbrzymie fragmenty takich opisów. Wygrzebywał ze starych słowników albo wymy“(9)
potrawka z kurczaka |Reportaż ślubny |pozycjonowanie kraków
„Belgradu nie opisywać, nie mam już na to środków. Opisać blok mieszkaniowy przekazać literami starość muru Nie, za nic. Mogę najwyżej zanotować nowy blok, stare mury. Dziś można pokazywać. Operator filmowy pokaże Pani miasto. Wejdzie z kamerą w środek tłumu i pokaże przechodniów. Wjedzie na dach wieżowca i pokaże centrum handlowe. W tramwaju sfilmuje uśmiech konduktorki, pokaże go Pani, to będzie uśmiech konduktorki. Taki jest uśmiech konduktorki, taki jest tłum, taki jest ogólny widok miasta. Mnie pozostaje tylko osobisty stosunek, komentarz — do miasta, do tłumu, do uśmiechu. Dachy spiętrzone nad zgiełkiem ulicznym tworzą zębaty rysunek na tle nieba... Dosyć. Sfotografować i milczeć. Wszelki opis, jeśli nie jest czysto zawodowy (np. opis mebli przez komornika lub opis doświadczenia przez naukowca), grozi uwikłaniem się w pewien szczególny rodzaj kłamstwa, jakim staje się słowo, z chwilą gdy chce wyrazić rzecz. Słowo nie zostało powołane do wyrażania rzeczy, ma ją po prostu nazwać. Trójkąt, trawa, kruk. Zielony trójkąt, skrzydło kruka. Poza tą granicą — granicą jednoznaczności słów — roztaczają się torfowiska stylów, tzw. urody języka, gdzie zdania schlebiają sobie nawzajem i słowa pracują dla słów, i wszystko się spełnia — w niczym. U Żeromskiego olbrzymie fragmenty takich opisów. Wygrzebywał ze starych słowników albo wymy“(9)
<<<< -Chce je dzielić z tobą
| Harry stał i słuchał >>>>
potrawka z kurczaka |Reportaż ślubny |pozycjonowanie kraków